Przejdź do treści
pawel.bieda
Widoczność i AI

AI Mode w Google działa w Polsce od roku. Świeże dane z polskich stron pokazują, ile to kosztuje

Opublikowano 4 min czytania
Ilustracja artykułu

AI Mode w Google działa w Polsce od października 2025, więc trudno nazwać to świeżą wiadomością. Świeże są za to dane. Analiza czterdziestu polskich stron za pierwszy kwartał 2025 i pierwszy kwartał 2026 pokazała, że osiemdziesiąt osiem procent z nich straciło kliknięcia z wyszukiwarki – nie pozycję, nie widoczność, tylko realne kliknięcia. To liczba, przy której warto się zatrzymać, zamiast czytać kolejną zapowiedź nowej funkcji.

To już nie jest eksperyment, tylko codzienność wyszukiwarki

Przez pierwszy rok AI Mode w Polsce dało się to zjawisko traktować jako ciekawostkę – działało dla części zapytań, dla części użytkowników, i łatwo było je pominąć jako coś, co dotyczy głównie pytań typu „co to jest”. Na I/O 2026 Google ogłosiło, że domyślnym modelem w AI Mode staje się Gemini 3.5 Flash, a samo pole wyszukiwania przeszło największą przebudowę od dwudziestu pięciu lat – można w nie wkleić zdjęcie, plik albo kartę z przeglądarki i dostać odpowiedź bez klikania w choćby jeden link. Im lepszy model i wygodniejszy interfejs, tym więcej osób z niego korzysta zamiast przewijać listę wyników.

88 procent stron traci kliknięcia, ale nie po równo

Wracam do tych czterdziestu stron, bo różnica między branżami najbardziej zmienia moje myślenie o tym temacie. Piętnaście sklepów internetowych straciło średnio 1,2 punktu procentowego CTR. Dwadzieścia pięć firm usługowych i B2B straciło średnio 3,0 punkty procentowe – prawie trzy razy więcej. Największe pojedyncze spadki byłyby zabawne, gdyby nie dotyczyły czyichś realnych telefonów: kancelaria prawna straciła 89,7 procent kliknięć (CTR spadł z 3,08 do 0,60 procent), portal nieruchomości 53,3 procent, uczelnia 37,9 procent.

Najbardziej przekonujące wytłumaczenie tej różnicy: ktoś, kto pyta „ile kosztuje rozwód” albo „jak wygląda proces rekrutacji na studia”, dostaje dziś gotową odpowiedź prosto w wynikach, bez wchodzenia na żadną stronę. Ktoś, kto szuka konkretnego produktu do kupienia, i tak musi w końcu trafić na stronę sklepu, żeby dodać go do koszyka. AI Mode potrafi odpowiedzieć na pytanie. Nie potrafi za Ciebie kupić.

Paradoks: więcej wyświetleń, mniej kliknięć

Szesnaście z czterdziestu badanych stron zyskało więcej kliknięć niż rok wcześniej, mimo spadku CTR. Brzmi jak sprzeczność, dopóki nie doda się drugiej liczby: te same strony pojawiały się w wynikach częściej niż rok temu. Google pokazuje je szerszej grupie osób, ale mniejszy odsetek z nich faktycznie klika, bo odpowiedź dostali już wyżej, w podsumowaniu AI. To ten sam mechanizm, o którym pisałem przy okazji ChatGPT: model odpowiada za Ciebie, zanim ktokolwiek trafi na Twoją stronę. Różnica jest taka, że tam chodziło o rekomendację firmy, tu o odpowiedź na konkretne pytanie.

Co z tym zrobić, zanim ktoś sprzeda Ci panikę

Nie zamierzam z tego robić hasła „SEO umarło”, bo dane pokazują coś dokładnie odwrotnego: kto sprzedaje produkt, traci mniej, niż rok temu wydawało się, że straci. Kto sprzedaje usługę i odpowiada na stronie wyłącznie na pytania typu „co to jest” i „ile to kosztuje”, traci najwięcej, bo to właśnie te pytania AI Mode dziś odpowiada za niego. Jeśli cała Twoja strona składa się z odpowiedzi na pytania ogólne, a nie z tego, co odróżnia akurat Twoją firmę, rozdajesz materiał, z którego model buduje odpowiedź bez Twojego udziału.

Zanim zapłacisz komuś za „optymalizację pod AI Mode”, sprawdź w Search Console, ile ruchu realnie tracisz na zapytaniach informacyjnych, a ile na tych, które kończą się telefonem albo formularzem. Dopiero ta różnica mówi, czy problem w ogóle Cię dotyczy, czy czytasz artykuł o cudzej branży.

Powiązane

Przeczytaj też